Żenująco niski poziom projektów tworzy niepotrebne kłopoty dla wykonawców i niepotrzebne koszty dla inwestorów.

pluto.png

Rok 2010 jest rekordowy dla Polski pod względem ilości montowanych oczyszczalni przydomowych. Jest to rezultatem uruchomienia unijnych pieniędzy które umożliwiają gminom wywiązanie się z obowiązków uregulowania gospodarki wodno-ściekowej, a oczyszczalnie przydomowe są często najlepszym na to rozwiązaniem.
Dostajemy niestety wiele sygnałów od firmy instalujących urządzenia, skarżących się na bardzo niski poziom merytoryczny projektów oczyszczalni przydomowych.

Przypomnijmy że rolą projektanta jest wizyta na miejscu, uzgodnienie z właścicielem posesji lokalizacji oczyszczalni, drenażu lub studni chłonnej, zbadanie warunków gruntowych poprzez wykonanie wierceń geologicznych oraz dokonanie innych niezbędnych prac typu zgody czy uzgodnienia. Pozytywnym objawem jest również to że wiele przetargów ogłaszanych jest na systemy nowoczene systemy biologiczne, które oczyszczają nieporównywalnie lepiej niż proste systemy drenażowe. Wielkie korzyści dla jakości i ochrony środowiska dla jakości przynosi również powszechne już stosowanie normy PN-EN 12566, ze wzgledu na to że jako jedyna norma gwarantuje ona poziom oczyszczenia ścieków. Kontrolowanie pracy oczyszczalni jest bowiem obowiązkiem właściciela czyli gminy
Praktyka jednak pokazuje że królują ?projekty oczyszczalni przydomowych za stówkę od sztuki? Przy takim budżecie nie ma żadnych szans na przeprowadzenie wierceń geologicznych. Nie zraża to specjalnie wielu projektantów, zamiast ponosić koszt wierceń geologicznych projektują bezsensowne kopce rozsączające które podnoszą koszty inwestorowi, szpecą i zabierają miejsce na działce, ale projektant może oszczędzić na odwiertach. Sam widziałem projekt dla miejscowości na południu Polski, gdzie było dwieście instalacji oczyszczalni przydomowych i dwieście kopców. Ponoć to z powodu wysokiej wody gruntowej. Co interesujące wg projektanta ta wysoka woda występowała tak samo w działkach położonych w dolinkach jak i na szczytach wzniesień. Jednym słowem prawa fizyki nie obowiązują na tym terenie. Szacując że kopce rozsączające dla oczyszczalni przydomowych zostały niepotrzenie zaprojektowane w połowie przypadków, i że koszty instalacji wzrosły o 4 tys daje to niebagatelną kwotę 400 tys PLN. Tyle publicznych pieniędzy zostało zmarnotrawione w przypadku jednego tylko przetargu !!.
O innych ryzykach wybierania tanich projektów pisaliśmy poprzednio

Drugim przykładem złego projektowania jest sytuacja gdzie wykonawca oczyszczalni przydomowych ?nakrył? projektanta na tym że wiercenia geologiczne dokonano wzdłuż drogi tam gdzie był łatwy dojazd i mała fatyga, a nie tam gdzie rzeczywiście będą umiejscowione oczyszczalnie. W efekcie tam gdzie miał być piach, trafiono na glinę. Zmienia to zupełnie sposób odprowadzenia wody z oczyszczalni przydomowej. Nie wspomnę o różnych przypadkach projektowania “zza biurka” gdzie drenaż wypada np. w stodole. Są to przypadki ewidentnej nierzetelności zawodowej projektantów czyli oszustwa. Takie działania narażają również władze gminy na zarzut niegospodarności. Zasada jest prosta: 1 zł oszczędzony na projekcie to marnotrawstwo 10 zł na wykonawstwie. Takie sytuacje powinny być publicznie piętnowane i ścigane. Są na to odpowiednie paragrafy.

1 comment to Żenująco niski poziom projektów tworzy niepotrebne kłopoty dla wykonawców i niepotrzebne koszty dla inwestorów.

  • Jacek

    Do wykonania kopca filtracyjnego także potrzebna jest opinia hydrogeologiczna, zgodnie z ROZPORZĄDZENIEM MINISTRA ŚRODOWISKA z dnia 24 lipca 2006 r. w sprawie warunków, jakie należy spełnić przy wprowadzaniu ścieków do wód lub do ziemi, oraz w sprawie substancji szczególnie szkodliwych dla środowiska wodnego.