Powódź – Wisła pokazuje pazur
W ciągu dnia wyglądało to kiepsko. masa brunatnej brudnej wody przelewająca się z chlupotem z wielką prędkością. Ponoć to największa woda od ponad stu lat. Poszedłem zatem o zmroku na spacer, jak wielu innych popatrzeć na rwącą dzika rzekę. Przy okazji mała złośliwość- Port Czerniakowski zaprojektowano dawno temu w taki sposób, że powódź mu niestraszna. Nawet przy tak wysokim stanie wody zdaje się tylko czekać kiedy zza zakrętu wychynie dziób jakiejś barki. Dla odmiany centrum Kopernik w budowie zalane wodą.
Może kogoś nie było na tym wykładzie gdy mówili, że poziom wody w rzekach się zmienia???

Tak jak poprzednio wiele osób przyszło popatrzeć na rzekę. To miasto potrzebuje jakiegoś lepszego miejsca spaceru, mieszkańcy mają dosyć betonu i hałasu, ciągną gromadnie nad wodę

Motorówka policyjna przez chwilę straciła napęd. Nurt bawił się nią jak zabawką znosząc ją z niesamowitą szybkością

Gruba kaśka nigdy jeszcze nie była tak głęboko zanurzona

Piękne cirrusy na niebie.


August 28th, 2010 at 10:56 am
[...] w obiektywie może kogoś zaciekawią zdjęcia znad Wisły- przejście najwyższej fali: więcej tutaj May 21st, 2010 | Category: [...]