Biologiczna oczyszczalnia przydomowa a koci żwirek

Pytanie czytelniczki:
oczyszczalnia-kotkot-zwirek

Użytkuję przydomową oczyszczalnię ścieków z drenażem rozsączającym. Przeszukiwałam zasoby internetowe, ale nigdzie nie znalazłam odpowiedzi na dręczące mnie wątpliwości. W kociej kuwecie stosuję ekologiczny “żwirek” z włókien drewnianych. Czy wrzucając do kanalizacji kocie odchody z przyklejonym do nich żwirkiem nie spowoduję zamulenia poletka rozsączejącego, zatkania drenażu?”


Odpowiedź:

Szanowna Pani,

Żwirek z trocin, o którym Pani wspomina jest dodatkowym obciążeniem dla bakterii, podobnie jak resztki jedzenia w zlewie i wszystko to co jest materią organiczną biodegradowalną.

Wg naszej wiedzy, oczyszczalnia drenażowa ma podstawową wadę polegającą na tym że  z czasem drenaż przestaje funkcjonować zapychany wlasnie drobinkami substancji ściekowych.  Sprawnośc osadnika w oczyszczaniu ścieków jest bowiem nieduża (zaledwie ok 40%), natomiast właściwe procesy biologiczne zachodzą w drenażu, dokładnie mówiąc w gruncie wokół drenażu, bo tam tworzy się flora bakteryjna. Czyli oczyszczanie zachodzi bardziej w działce właściciela niż w samym urządzeniu. Część substancji stałych trafia do drenażu skutkiem wyżej opsianej niesprawności osadnika, zamiast zostać wyciągniętych przez szambiarkę z osadnika wstępnego, gdzie trafiłyby z powrotem z bioreaktora oczyszczalni. Również brak natleniania w takiej oczyszczalni sprawia że procesy mają charakter beztlenowy czyli z czasem wzrasta ryzyko powstawania nieprzyjemnych zapachów wydobywających się z drenażu.

Z tego względu sugerowałbym maksymalne ograniczenie ilości materii trafiającej do ścieków czyli: założyć sitka wyłapujące ze zlewu resztki jedzenia, zgarniać resztki z talerzy do kosza przed ich myciem, nie wsypywać do zlewu okruszków ze stołu itp. zdecydowanie przedłuży to żywotność drenażówki bo będzie mieć mnieszy ładunek substancji stałych.
Na koniec dodam, że wiele osób decyduje się na modernizację oczyszczalni  drenażowej w taki sposób, że istniejącą oczyszczalnię traktuje jako osadnik wstępny, z niej ścieki przekierowywane są do “prawdziwej” oczyszczalni z dyfuzorem napowietrzającym,  i z bioreaktorem. Do drenażu trafiają wtedy ścieki oczyszczone do praktycznie takiego poziomu, że nie pachną i nadają się do podlewania i mycia samochodu. W ten sposób Pani grunt nasączany będzie za pomocą drenażu nie ściekami, ale oczyszczoną substancją około stukrotnie czystszą od tego co trafia do gruntu obecnie.

W wielu krajach europejskich oczyszczalnie drenażowe nie są już dopuszczone, ze względu na niekorzystne zjawiska powyżej opisane

1 comment to Biologiczna oczyszczalnia przydomowa a koci żwirek

  • Wojciech Jedliński

    Co zrobić z roślinami po zimie które zalegają na powierzchni stawu w oczyszczlni bioologicznej? Liście trzcin tworzą dość zwartą strukturę i trzymają się mocno podłoża. Czy ulegną samodegradacji i w ich miejsce urosną nowe? Dziękuję za odpowiedź pozdrawiam Wojciech Jedliński.